To nie jest dobry czas na luzowanie wymogów kredytowych

Trudne chwile dla sektora bankowego. Osłabiły go m.in. problemy firm budowlanych. – Mieliśmy pewną kwotę odpisów z tym związaną, ale nieznaczną – zapewnia Cezary Stypułkowski, prezes BRE Banku. I to widać w wynikach. Zysk netto Grupy BRE Bank w II kwartale wyniósł prawie 320 mln zł. W najbliższych miesiącach bankom przyjdzie się także zmierzyć ze spowolnieniem gospodarczym. – To nie jest dobry czas na luzowanie wymogów kredytowych – uważa prezes banku.
– Cele polityki regulacyjnej i monetarnej zostały zaostrzone w minionym okresie. W sytuacji spowolnienia gospodarczego jedyne instrumenty, których można użyć to polityka stóp procentowych z jednej strony, a z drugiej – względne poluzowanie wymogów kredytowych – tak Cezary Stypułkowski, prezes BRE Banku komentuje sygnały dotyczące złagodzenia kryteriów przyznawania kredytów.
Nad możliwościami zmian w regulacjach pracują Związek Banków Polskich i Komisja Nadzoru Finansowego. Analizują obecne rekomendacje i ich wpływ na rynek.
– W jakim kierunku pójdą te działania KNF? Spodziewamy się pewnego poluzowania, ale również nie oczekiwałbym cudów. Uważam, iż to nie są czasy na eksperymentowanie z liberalizmem – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Cezary Stypułkowski.
Tym bardziej, iż nie jest to najlepszy czas na zmiany – sytuację sektora bankowego pogarszają problemy, które dotknęły budowlankę.
– Mamy około 7-8 proc. udział w rynku kredytów. W związku z tym również mamy w portfelu instytucji budowlane. Ale w tym sensie jesteśmy różni od naszych konkurentów, iż to jest zróżnicowany portfel, nieskoncentrowany na bardzo dużych firmach. Również mieliśmy pewną kwotę odpisów, ale nieznaczną, porównując z różnymi innymi bankami. Ale oczywiście obserwujemy ten sektor – wyjaśnia Cezary Stypułkowski.
