Porównanie kredytów gotówkowych. Proszę podać kwotę kredytu, wybrać walutę określić okres kredytowania. W wynikach zostanie wyświetlona lista zawierająca pełne zestawienie kredytów gotówkowych spełniających wybrane kryteria. porównanie kredytów gotówkowych
Kwota kredytu PLN
Waluta kredytu
Rodzaj rat
Okres kredytowania miesiące
Zaawansowane opcje
Opcje wyszukiwania karty kredytowe
Typ Karty
Organizacja płatnicza
Technologia karty
Wysokość limitu karty PLN
Zaawansowane opcje
kredyty
Opcje wyszukiwania kredyty samochodowe
Cel kredytu
Rok produkcji
Cena samochodu PLN
Kwota kredytu PLN
Waluta kredytu
Rodzaj rat
Okres kredytu miesięcy
Zaawansowane opcje
kredyty
Opcje wyszukiwania pożyczki hipoteczne
Cel kredytu
Przedmiot zakupu
Wartość nieruchomości PLN
Kwota kredytu PLN
Waluta kredytu
Rodzaj rat
Okres kredytu lat
Wiek najstarszego kredytobiorcy lat
Zaawansowane opcje
kredyty
Ogłoszenia Finansowe

Dobra historia kredytowa, to dla banku informacja, że potencjalny kredytobiorca jest wiarygodnym klientem. Banki nie udzielają kredytów osobom bez zdolności kredytowej, ta zasada dotyczy wszystkich produktów kredytowych jakie banki mają w swojej ofercie. Przeczytaj całość: Szybki kredyt bez zdolności kredytowej


Kredyt lub pożyczka w kilka minut!

ogłoszenia promowane

Kredyt lub Pożyczka?

Nawet do 150 000 zł. Nie trać czasu na szukanie lepszej oferty. Czas kredytowania nawet 90 rat. Także dla osób z ograniczoną zdolnością kredytową.

Sprawdź to nie kosztuje Cię nic a możesz wiele zyskać. Wypełnij wniosek





informacje finansowe

Statystyczny Polak, który pali tytoń i pije alkohol, wydaje na te używki w ciągu roku ponad 4,5 tys. zł. To równowartość na przykład dwóch, trzech rat przeciętnego kredytu hipotecznego. A gdyby te pieniądze odkładać z myślą o dodatkowej emeryturze, to przez 40 lat, bez większych problemów i bez zbędnego ryzyka, można by uzbierać ponad 350 tys.


Z sondaży badających podejście Polaków do oszczędzania wynika zazwyczaj, że ponad połowa z nas zgadza się z tym, że warto odkładać na przyszłość. Za słowami nie idą jednak czyny, bo regularnie oszczędza pieniądze ledwie co dziesiąta pytana o to osoba. Co ciekawe, w ubiegłorocznej ankiecie TNS Polska dla Fundacji Kronenberga, 85 proc. badanych zadeklarowało, że nie oszczędza na emeryturę, choć wielu (28 proc. zdaje sobie sprawę z tego, że świadczenia wypłacane przez państwo będą nawet o połowę niższe od ostatnich zarobków, a 9 proc. uważa wręcz, że państwa w ogóle nie będzie stać na wypłacanie im emerytur.

 

Wiele osób deklaruje więc, że oszczędzanie ma sens, ale nie robią, tego, bo zwyczajnie wszystko wydają na bieżące potrzeby. Są dwa sposoby, żeby to zmienić. Po pierwsze, trzeba dążyć do zwiększania osobistych dochodów. Po drugie, ograniczać zbędne wydatki. Łatwo powiedzieć (napisać, trudniej zrobić.

 

Sporo pieniędzy dosłownie puszczamy z dymem. Niemało dosłownie przecieka nam przez palce. Mowa oczywiście o najpopularniejszych używkach, czyli o papierosach i alkoholu. W ostatnim raporcie Stan sanitarny kraju w 2012 roku, Główny Inspektorat Sanitarny podaje, że codziennie lub okazjonalnie pali ponad 30 proc. dorosłych Polaków, czyli ok. 11,7 mln osób. Natomiast z danych GUS wynika, że spożycie papierosów w przeliczeniu na jednego mieszkańca wynosi 1728 sztuk, czyli ponad 86 standardowych paczek (po 20 szt.. Zatem na każdego z blisko 12 mln zł palaczy w Polsce przypada 285 paczek rocznie.

 

Papierosy są tańsze i droższe, niektóre za paczkę kosztują poniżej 10 zł, ale te najpopularniejsze dochodzą do 15 zł. Na potrzeby naszych wyliczeń przyjęliśmy więc, że przeciętna cena paczki to 12,5 zł. Wychodzi na to, że przeciętny palacz wydaje w ciągu roku na same papierosy plisko 3600 zł, czyli 300 zł miesięcznie. Co więcej, większość z nich wpada w nałóg już w bardzo młodym wieku.

 

Gdyby zamiast na papierosy, te pieniądze przeznaczać na oszczędności deponowane choćby na mało zyskownych, ale za to bezpiecznych lokatach bankowych, to przy założeniu średniego rocznego zysku na poziomie 3 proc., po 40 latach można byłoby uzbierać blisko 280 tys. zł. Wystarczyłoby na to, żeby przez 20 kolejnych lat co miesiąc wypłacać sobie ponad 1500 zł. Oczywiście palacz może powiedzieć, że oszczędzanie na emeryturę go nie interesuje, bo statystycznie ma mniejsze szanse, że do niej dożyje. Przewlekłe choroby serca i naczyń krwionośnych czy nowotwory układu oddechowego są bezpośrednio uwarunkowane wdychaniem dymu papierosowego.

 

Jeszcze bardziej od nich powszechny jest alkohol. Według badania TNS Polska z października 2013 roku, 84 proc. dorosłych Polaków spożywa alkohol. Według danych GUS, statystyczny Polak spożył w 2012 roku 99,2 litrów piwa (ponad 198 półlitrowych butelek, 5,9 litra win i miodów pitnych (8,5 butelki po 0,7 litra i trzy litry spirytusu, co odpowiada mniej więcej siedmiu i pół butelkom czystej wódki o 40-proc. zawartości alkoholu. Trzeba jednak odjąć od tego abstynentów. W takim wypadku na jednego pijącego Polaka w 2012 roku przypadło 236 butelek piwa, 10 butelek wina i dziewięć butelek wódki. Piwo wyceniamy na 2,7 zł za butelkę, wino na 15 zł, a wódkę na 20 zł. Roczne wydatki na alkohol można w ten sposób podsumować na blisko 1000 zł.

 

Gdyby więc każdy, kto pije i pali, a te nałogi/przyzwyczajenia, jak wiadomo, zazwyczaj chodzą parami, rozstał się z używkami, w kieszeni takiej osoby zostałoby ok. 4600 zł rocznie, czyli ponad 380 zł każdego miesiąca. Jeśliby oszczędzać te pieniądze na podobnych zasadach jak opisane powyżej, czyli przy założeniu 3-proc. średniego rocznego zysku, to przez 40 lat oszczędzania uzbierałoby się 354 tys. zł, które wystarczyłyby do tego, żeby potem, przez 20 lat, wypłacać sobie z zysku i z kapitału prawie 2000 zł każdego miesiąca.

 

Przedstawione wyliczenia są oczywiście czysto szacunkowe. Ich bezpośrednim celem nie jest zachęcenie do rzucenia palenia tytoniu czy picia alkoholu. Choć, jako byłego palacza z kilkunastoletnim stażem i po kilkuletniej walce z nałogiem zakończonej ostatecznym zwycięstwem, bardzo by mnie ucieszyło, jeślibym w ten sposób przekonał do tego choćby jedną osobę. Najbardziej jednak zależało mi na zobrazowaniu, że w domowych budżetach każdego z nas jest wiele wydatków, które być może wcale nie zasługują na to żeby w nich być, a przynajmniej nie z takim udziałem. Smutna prawda jest taka, że wiele osób zarabia na tyle mało, że nie może być mowy o jakimkolwiek oszczędzaniu. Jednak wiele jest również takich, które nie oszczędzają, chociaż mogłyby, gdyby spojrzały na swoje finanse w sposób bardziej kompleksowy, co umożliwia np. regularne zapisywanie wszystkich wydatków w podziale na kilka, kilkanaście podstawowych kategorii. Po kilku miesiącach prowadzenia takich notatek ich prosta analiza może dostarczyć naprawdę wielu ciekawych informacji i spostrzeżeń. Dzięki temu można uczynić domowy budżet bardziej optymalnym i efektywnym, a być może także znaleźć miejsce na trochę oszczędności, których sens widzi przecież ponad połowa z nas, choć regularnie czyni je tylko co dziesiąta osoba.

 

Bernard Waszczyk

Źródło: Open Finance